Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
06h27 CEST
11/05/2026
Drużyna trzech reprezentantów Polski jest pewna mistrzostwa od 2 maja. W niedzielnym meczu z AVS, który stracił już szansę utrzymania w lidze, trener „Smoków” Francesco Farioli wystawił nieco eksperymentalny skład.
Jedyną bramkę dla Porto zdobył Turek Deniz Gul - w 53. minucie, wówczas na 1:1.
Kwadrans później na boisku pojawił się Pietuszewski, ale nie wyróżnił się niczym szczególnym. To dopiero druga porażka lidera w tym sezonie ligowym.
Kiwior, którego Porto wykupiło niedawno z Arsenalu Londyn, spędził mecz na ławce rezerwowych. Natomiast w ogóle w kadrze gości nie było Bednarka. W piątek wieczorem polski obrońca został okradziony w swoim domu w Porto, jeden z napastników groził mu nożem. Skradziono cenne przedmioty.
W sobotę Bednarek wziął udział w treningu. Trener Farioli poinformował wówczas, że z uwagi na traumatyczne doświadczenie Bednarka nie podjął jeszcze decyzji, czy wystawi go w pierwszym składzie. Ostatecznie, jak się okazało, postanowił oszczędzić polskiego obrońcę w niedzielnym meczu.
Po 33 kolejkach FC Porto ma 85 punktów, a wicelider Benfica Lizbona i trzeci Sporting Lizbona, które swoje mecze rozegrają w poniedziałek - po 76.
AVS Futebol SAD, prowadzone przez byłego trenera Radomiaka Radom Joao Henriquesa, zamyka tabelę z dorobkiem 20 pkt. Mimo niezłego finiszu sezonu (pięć kolejnych meczów bez porażki) nie ma szans pozostania w najwyższej klasie. (PAP)
bia/ af/