Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
13h27 CEST
01/04/2025
Lista zawodników, którzy rywalizowali w Poznaniu jest imponująca. Są wśród nich zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych, mistrzowie olimpijscy, a nawet liderzy rankingu ATP. W 30 edycjach poznańskiego challengera kibice na kortach Parku Tenisowego Olimpia mogli oglądać zawodników, którzy osiągali szczyty w światowym tenisie. Trzech z nich: Rosjanie Marat Safin i Jewgienij Kafielnikow oraz Hiszpan Juan Carlos Ferrero zostawali później numerami jeden rankingu ATP.
"Trudno wymienić wszystkich, którzy którzy grali w Poznaniu i później byli w rankingu w pierwszej czy drugiej dziesiątce. To był pierwszy turniej w Polsce, w którym można było wywalczyć punkty do rankingu ATP. To jest dla tenisistów najważniejsze. Cieszę się, że zostałem twórcą takiego turnieju, który jest teraz marką i jest bardzo ceniony w gronie challengerów ATP" - przyznał Fibak, któremu trudno jest wskazać największą gwiazdę turnieju w stolicy Wielkopolski.
"Na pewno trzeba wspomnieć, że byli tutaj: Kafielnikow, Argentyńczyk Juan Martin del Potro, Hiszpan Tommy Robredo, Belg David Goffin, Francuz Sebastien Grosjean czy Szwajcar Marc Rosset. W 1993 roku na kortach Parku Tenisowego Olimpia wygrał Włoch Andrea Gaudenzi, który dzisiaj jest prezydentem ATP. Pamiętam ten finał, on też był później w Top 20 rankingu. W pamięci utkwił mi także Marat Safin. Co ciekawe, nie zdołał zwyciężyć w Poznaniu, bo wyeliminował go Michał Chmela. To była wtedy absolutna sensacja" - wspomniał Fibak.
Były znakomity tenisista zwrócił uwagę także na inne elementy, które wyróżniają turniej w Poznaniu.
"Na pewno wyjątkowa jest poznańska publiczność. Trybuny nie zapełniają się tylko na finale, ale praktycznie od pierwszego dnia jest bardzo dużo kibiców. W ubiegłym roku od pierwszego meczu świetnie wspierali Maksa Kaśnikowskiego, zwycięzcę Enea Poznań Open. Ale zwróciłbym uwagę także na zainteresowanie wydarzeniem ludzi szeroko pojętego biznesu i sportu. Gościliśmy w Poznaniu Ryszarda Szurkowskiego, Andrzeja Grubbę, Zbigniewa Bońka, czy Mariusza Czerkawskiego" - podkreślił.
W rankingu Top 30 jest aż 17 tenisistów, którzy osiągnęli w swojej karierze miejsca w czołowej dziesiątce rankingu ATP. Poza wcześniej wspomnianymi - Norweg Casper Ruud, Francuzi Gilles Simon, Arnaud Clement i Lucas Pouille, Hiszpanie Alberto Berasategui, Pablo Carreno Busta i Felix Mantilla, Chilijczyk Nicolas Massu i oczywiście Polak Hubert Hurkacz, który triumfował w Poznaniu w 2018 roku.
W stolicy Wielkopolski w 2012 roku zwyciężył także Jerzy Janowicz, który w następnym sezonie został w Wimbledonie pierwszym polskim półfinalistą turnieju wielkoszlemowego.
W dniach 15-21 czerwca w Poznaniu także można spodziewać się tenisistów mających potencjał, by znaleźć się w światowej czołówce. (PAP)
mg/ cegl/