Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
12h17 CET
27/03/2025
Zazwyczaj premie władze "Królewskich" wypłacają na koniec sezonu w przypadku triumfu w najważniejszych rozgrywkach. Tym razem jednak, jak donosi lokalna prasa, Perez zdecydował się na dodatkowy gest, aby nagrodzić wysiłki podjęte w związku z nowym formatem rozgrywek.
Dzięki nowemu systemowi Champions League przed fazą pucharową Kylian Mbappe i jego koledzy z drużyny rozegrali już dwanaście meczów, zanim zmierzą się z Arsenalem w ćwierćfinale. Będą zatem potrzebować siedemnastu gier, aby wygrać finałowe zawody 31 maja na Allianz Arena w Monachium. Dla porównania, w poprzednich latach maksymalnie było trzynaście spotkań.
Piłkarze Realu przyzwyczaili swoich kibiców od dziesięcioleci, że są częścią finałowej ósemki najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie. Od 1956 roku różne pokolenia zawodników Realu dostarczyły 15 tytułów Ligi Mistrzów do gabloty z trofeami na Estadio Santiago-Bernabeu (od 1956 do 1960, 1966, 1998, 2000, 2002, 2014, 2016, 2017, 2018, 2022, 2024). Za nimi, z siedmioma tytułami plasuje się AC Milan.
Według "Marcy" nagrody finansowe zostały wynegocjowane przez zawodników zeszłego lata. Jednym z argumentów, które przedstawili, był niezwykły sezon pod względem liczby meczów do rozegrania. Pod jego koniec Real i jedenaście innych dużych drużyn europejskich przekroczy Atlantyk, aby zagrać w Klubowych Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych (14 czerwca - 13 lipca).
Będzie to doskonała okazja, aby klubowy skarbiec wzbogacić o kolejny tytuł, ale także o niebagatelną kwotę wynoszą 125 milionów dolarów. Okazja także do tego, aby Perez ponownie wyciągnął książeczkę czekową. Sezon 2024/2025 jego piłkarze zakończą z ponad 70 rozegranymi meczami.(PAP)
mask/ krys/