Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
16h57 CEST
05/04/2025
Reprezentant Polski zagrał na środku czteroosobowego bloku obronnego zastępując w podstawowym składzie kontuzjowanego Brazylijczyka Gabriela Magalhaesa, który w tym sezonie nie pojawi się już na boisku. Za niego Kiwior wszedł już we wtorkowym spotkaniu z Fulham Londyn (2:1).
Goście, którzy od dłuższego czasu zmagają się ze sporymi kłopotami kadrowymi, a czeka ich we wtorek pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe Champions League z Realem Madryt, objęli prowadzenie w 34. minucie po golu Belga Leandro Trossarda.
Na początku drugiej połowy wyrównał z rzutu karnego Senegalczyk Iliman Ndiaye. "Jedenastka" została podyktowana za faul Mylesa Lewisa-Skelly'ego na Jacku Harrisonie.
"Wiedzieliśmy, jak trudno tu pokonać gospodarzy i drugi gol był nam bardzo potrzebny. Szkoda tego fragmentu na początku drugiej połowy, bo generalnie graliśmy dobrze. Po stracie bramki za bardzo wpisaliśmy się w scenariusz Evertonu, a za mało graliśmy swoją piłkę" - ocenił Trossard.
Arsenal, który nie przegrał piątego kolejnego meczu w Premier League, ma 62 pkt i jest drugi w tabeli. Prowadzi z dorobkiem 73 Liverpool, który w niedzielę w Londynie zmierzy się z Fulham.
"Everton zrobił sąsiadom ogromną przysługę" - ocenił Reuters remis na Goodison Park.
Trzecia jest ekipa Nottigham Forest - 57 pkt. W sobotni wieczór zagra na wyjeździe z Aston Villą Birmingham Matty'ego Casha.(PAP)
pp/ cegl/