Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
13h27 CEST
16/04/2026
W pożegnaniu Magiery udział biorą prezydent RP Karol Nawrocki, minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, władze PZPN z prezesem Cezarym Kuleszą na czele, selekcjoner drużyny narodowej Jan Urban, którego Magiera był od lipca ubiegłego roku głównym współpracownikiem w sztabie kadry, a także m.in. przedstawiciele klubów piłkarskich i kibice.
Później kondukt żałobny uda się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie o godz. 14.30 odbędzie się ceremonia pogrzebowa.
- Aż trudno uwierzyć, że Jacka nie ma już wśród nas. 49 lat to przecież za mało, by żegnać się z tym światem. Obserwowałem przebieg jego kariery zawodniczej i trenerskiej zawsze z wielkim zainteresowanie. Ta śmierć to dramat całej jego rodziny, jak również rodziny piłkarskiej. Odszedł człowiek prawy, który zawsze starał się pomagać innym i kierował się w życiu niezwykłą uczciwością - powiedział PAP Strejlau.
- Jego odejście jest ze wszech miar zaskakujące. Był bowiem bardzo sprawny, prowadził niezwykle aktywne życie. Uczestniczył przecież w zajęciach z zawodnikami, a wiem, że po treningu często mówił „idę jeszcze pobiegać”, bo uważał, że ruchu na boisku było mu za mało - dodał doświadczony szkoleniowiec.
Magiera urodził się w Częstochowie 1 stycznia 1977 roku. Był wychowankiem Rakowa, zadebiutował w ekstraklasie 18 marca 1995 roku w meczu przeciwko Stali Mielec. W Rakowie rozegrał 38 spotkań ligowych, zdobywając osiem bramek. Był mistrzem Europy do lat 16 z 1993 roku. Równolegle studiował historię na Akademii Jana Długosza (obecnie uniwersytet) w Częstochowie.
Po odejściu z Rakowa Magiera przez dziewięć lat reprezentował Legię Warszawa. W 1997 roku zdobył z nią Puchar Polski i wicemistrzostwo kraju, w kolejnym roku Superpuchar Polski. Potem grał m.in. w Widzewie Łódź i Cracovii.
Pracę trenerską zaczynał jako asystent Urbana w stołecznym zespole, później był samodzielnym trenerem Legii, prowadził też Zagłębie Sosnowiec, reprezentację Polski do lat 20 i 19, a następnie Śląsk Wrocław, z którym wywalczył wicemistrzostwo kraju.
Był bardzo szanowany i lubiany przed kibiców oraz dziennikarzy. Wszechstronnie wykształcony, niezwykle życzliwy, otwarty w kontaktach z mediami, kulturalny i zawsze przygotowany do wywiadów.
- Jacek byłby dumny, że tak oceniona została jego, niestety, krótka kariera - podsumował Strejlau. (PAP)
jej/ pp/ bia/