Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
19h07 CET
29/11/2025
Spotkanie na wyremontowanym Camp Nou rozpoczęło się od niespodzianki - już w pierwszej minucie do bramki strzeżonej przez Joana Garcię trafił Pablo Ibanez i to goście objęli prowadzenie.
Był to pierwszy gol stracony przez „Dumę Katalonii” po ponownym otwarciu słynnego stadionu. W ubiegłym tygodniu, w pierwszym meczu po remoncie, gospodarze rozbili tam Athletic Bilbao 4:0, a pierwszą bramkę zdobył Lewandowski.
W ósmej minucie sobotniego meczu do wyrównania doprowadził Lamine Yamal. Młody Hiszpan musiał tylko wbić piłkę z bliska do siatki obok bramkarza rywali Antonio Sivery, bo dobrze podał mu Brazylijczyk Raphinha. Piłka otarła się jeszcze o nogę Lewandowskiego i to polskiemu napastnikowi zapisano asystę.
W 26. minucie kolejne dobre podanie Raphinhi pozwoliło Daniemu Olmo łatwo wykończyć akcję i Barcelona objęła prowadzenie. Hiszpan ustalił też wynik w doliczonym czasie, tym razem wykańczając sytuację sam na sam z Siverą po podaniu Yamala.
Barcelona powiększyła dorobek do 34 punktów i objęła prowadzenie w tabeli przynajmniej do niedzieli. Tego dnia swoje spotkanie rozegra dotychczasowy lider Real Madryt - 32 punkty. Podopieczni hiszpańskiego trenera Xabiego Alonso zmierzą się na wyjeździe z Gironą. (PAP)
mm/ sab/