login_confirmation_credentials

Pietuszewski radził się Bednarka przed przejściem do FC Porto

17h57 CET

07/01/2026

W rozmowie dla biura prasowego FC Porto, opublikowanej na stronie internetowej portugalskiego klubu, Pietuszewski wyraził satysfakcję z przejścia do portugalskiego zespołu, w którym będzie występował z numerem 77.

- Dużo rozmawiałem z Bednarkiem, powiedział mi wiele dobrego o klubie i kibicach. Bardzo mi pomógł, przekazał wiele dobrych rzeczy i to był jeden z powodów, dla których wybrałem FC Porto – przyznał Pietuszewski.

Zaznaczył, że czuje się komfortowo w sytuacji, gdy obok Bednarka w portugalskim klubie występuje też Jakub Kiwior.

- To, że w drużynie jest już dwóch polskich zawodników pomogło mi podjąć decyzję o zasileniu FC Porto. Chcieli, żebym dołączył do grupy, a ja będę czuł się pewniej w ich obecności – dodał 17-letni pomocnik.

W lipcu ub.r. szeregi FC Porto zasilił Jan Bednarek, a niebawem dołączył do niego reprezentacyjny kolega z polskiej defensywy Jakub Kiwior.

Władze FC Porto ogłosiły w środę nabycie od Jagiellonii Białystok Pietuszewskiego deklarując, że pomocnik z Białegostoku będzie reprezentował „Smoki” do 2029 roku.

Klauzulę odstępnego w przypadku transferu Pietuszewskiego kierownictwo portugalskiego klubu określiło na 60 mln euro.

Rozmowy dotyczące transferu Polaka trwały przez kilka tygodni. Jagiellonia i FC Porto uzgodniły łączny koszt przejścia młodego pomocnika na 10 mln euro.

Lizboński dziennik „Record” zauważa, że Pietuszewski mógł zostać ogłoszony graczem „Smoków” wcześniej, ale sfinalizowanie transferu przeciągało się m.in. w związku z licznymi dniami wolnymi w Polsce na przełomie 2025 i 2026 r. oraz niepełnoletnością piłkarza.

W związku z tym, że zawodnik nie ukończył 18 lat, zawarty kontrakt obowiązuje tylko na trzy, a nie cztery lata, jak planowały władze portugalskiego klubu, który pewnie zmierza po tytuł mistrza kraju.

Drużyna przewodzi w portugalskiej lidze w bieżącym sezonie. Z dorobkiem 49 punktów wyprzedza o siedem ekipę lizbońskiego Sportingu, a o dziesięć drużynę stołeczną Benficę.

Pietuszewski jest ósmym zawodnikiem z Polski występującym w zespole FC Porto. Pierwszym był legendarny bramkarz Odry Opole i Widzewa Łódź Józef Młynarczyk, zdobywca z reprezentacją Polski trzeciego miejsca na mundialu w Hiszpanii w 1982 r.

Młynarczyk, który przybył do FC Porto na trzy sezony w 1986 r. niebawem święcił pierwszy w historii „Smoków” tytuł najlepszej drużyny w Europie. Zespół z Polakiem w bramce zdobył w 1987 r. Puchar Mistrzów, odpowiednik aktualnego tytułu Ligi Mistrzów. W 2004 r. FC Porto ponownie wywalczyło to trofeum. W obu przypadkach portugalski zespół sięgnął następnie po Puchar Interkontynentalny.

Innymi Polakami, którzy bronili barw klubu z północy Portugalii byli napastnik Grzegorz Mielcarski i bramkarz Andrzej Woźniak. Występowali oni w FC Porto odpowiednio w latach 1995-1999 oraz 1996-1998.

W ekipie „Smoków” grali też w latach 2007-2008 pomocnik Przemysław Kaźmierczak oraz od 2010 do 2011 roku bramkarz Paweł Kieszek.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ cegl/

eyJpZCI6IlBBUDUzMjQxNTQ3IiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTMyNDE1NDciLCJhY19pZCI6IjM2MDkyMDQiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJQaWV0dXN6ZXdza2kgcmFkemlcdTAxNDIgc2lcdTAxMTkgQmVkbmFya2EgcHJ6ZWQgcHJ6ZWpcdTAxNWJjaWVtIGRvIEZDIFBvcnRvIiwicGFnX2lkIjoiODE3NCIsInBhZ19ibG9ja2VkX2NvbnRlbnQiOiIwIiwiYXBwX2ZpZWxkcyI6eyJpZCI6IlBBUDUzMjQxNTQ3IiwiY29udGVudF90eXBlIjoia2V5LnR5cGVfaWQiLCJ0aXRsZSI6IlBpZXR1c3pld3NraSByYWR6aVx1MDE0MiBzaVx1MDExOSBCZWRuYXJrYSBwcnplZCBwcnplalx1MDE1YmNpZW0gZG8gRkMgUG9ydG8iLCJpbWFnZSI6IiIsImF1ZGlvIjoia2V5LmF1ZGlvcy4wLnVybCIsImNhdGVnb3J5IjoiMTUwNTQwMDAifX0=

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie