Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
18h56 CET
30/12/2025
27-letni Norweg w dniach 18-21 grudnia uczestniczył w zawodach we francuskim Annecy-Le Grand Bornand i miał startować w kolejnej imprezie cyklu Pucharu Świata w Oberhofie (8-11 stycznia) oraz w zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolan-Cortina d'Ampezzo w sztafecie.
„W miniony weekend przeprowadzono sekcje zwłok. Nie wyciągnięto jeszcze żadnych wniosków z tych badań, które będą kontynuowane do początku przyszłego roku” – poinformowała w oświadczeniu kancelaria prawna Elden Advokatfirma, reprezentująca rodzinę biathlonisty.
„Włoska prokuratura dała patologom sądowym czas do 7 marca na zakończenie badań i przedstawienie raportu” – dodano w oświadczeniu.
Wbrew standardowej praktyce w Norwegii, patolodzy sądowi nie opublikują wstępnego raportu - poinformowała kancelaria.
„Ani rodzina, ani my nie otrzymaliśmy żadnych informacji dotyczących potencjalnych wyników badania kryminalistycznego, a rodzina pozna przyczynę śmierci dopiero w marcu przyszłego roku” – powiedział prawnik Bernt Heiberg. Norweska Federacja Biathlonu (NSSF) potwierdziła, że Bakken miał na sobie tlenową maskę wysokościową w momencie znalezienia ciała.
„Na tym etapie śledztwa nie ma dowodów sugerujących lub zaprzeczających, że śmierć była związana z użyciem tzw. sprzętu do symulacji treningu wysokościowego” – napisał przedstawiciel rodziny.
Bakken uchodził za jeden z największych talentów norweskiego biathlonu. W sezonie 2021/22 odniósł swoje jedyne zwycięstwo w Pucharze Świata, triumfując w biegu ze startu wspólnego w Holmenkollen, oraz wygrał klasyfikację generalną tej konkurencji. W 2016 roku zdobył dwa złote medale młodzieżowych igrzysk. Po latach problemów zdrowotnych wracał do wysokiej formy i miał w lutym wziąć udział w olimpijskich zmaganiach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. (PAP)
wha/ cegl/