Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
13h17 CET
29/03/2025
Żyła skoczył 231 m i 218 m, co dało mu 427,7 pkt. Nieco gorzej poszło Pawłowi Wąskowi - 419,7 pkt, Aleksandrowi Zniszczołowi - 419,1 pkt i Kamilowi Stochowi - 414,1 pkt.
"Fajnie mi się skakało. W pierwszej serii miałem ciąg pod narty. W drugiej też było dobrze, ale przy tym wietrze trudno było odlecieć. Miałem trochę radości. To dla mnie fajne zakończenie sezonu" - podkreślił Żyła na antenie Eurosportu.
Zawody na Letalnicy wygrali Austriacy przed Niemcami i Słoweńcami. Do podium Polakom zabrakło 26,6 pkt. Był to jednak najlepszy występ biało-czerwonych w konkursie drużynowym w tym sezonie.
"Szkoda, że nie znaleźliśmy się na podium, ale była walka. Każdy chciał jak najdalej latać. Mój drugi skok był bardzo fajny. Miałem odpowiednią wysokość i prędkość. Natomiast pierwszy był po prostu zbyt agresywny na progu" - ocenił Zniszczoł.
Najsłabszym ogniwem w słoweńskiej drużynie był Lovro Kos. W drugiej serii po jego skoku na 193 m, Polacy awansowali nawet na trzecie miejsce. Biało-czerwoni nie utrzymali jednak skromnej przewagi nad gospodarzami.
"Otworzyła się przed nami szansa. Trzeba je umieć wykorzystywać. Walczyliśmy jednak do samego końca. Każdy z nas dał z siebie +maksa+. Poczuliśmy zapach podium. Wiedzieliśmy, że jest blisko" - powiedział Stoch.
W niedzielę odbędą się ostatnie zawody w tym sezonie Pucharu Świata. Weźmie w nich udział 30 skoczków wyłonionych na podstawie klasyfikacji generalnej. Wśród nich będzie pięciu Polaków: Wąsek, Zniszczoł, Stoch oraz Jakub Wolny i Dawid Kubacki. Trzech ostatnich skorzysta m.in. na nieobecności zawieszonych Norwegów.
Będzie to jednocześnie pożegnanie z polską kadrą austriackiego trenera Thomasa Thurnbichlera, którego w nowym sezonie zastąpi Maciej Maciusiak.(PAP)
mg/ pp/