Mamy dla Ciebie prezent!
Odkryj kolekcję ekskluzywnych dzieł artystycznych i stań się właścicielem jednego z nich.
07h27 CET
21/01/2026
Śląsk Wrocław – Aris Saloniki 107:113 (19:24, 31:24, 21:24, 18:17, 9:9, 9:15)
Punkty:
Śląsk Wrocław: Noah Kirkwood 24, Błażej Czerniewicz 17, Kadre Gray 15, Angel Nunez 13, Jakub Urbaniak 10, Issuf Sanon 11, Jared Coleman-Jones 9, Błażej Kulikowski 6, Ajdin Penava 2, Aleksander Wiśniewski 0, Tymoteusz Sternicki 0,;
Aris Saloniki: Elijah-Mitrou Long 26, Danilo Andjusić 26, Bryce Jones 17, Amine Noua 13, Arnoldas Kulboka 11, Eleftherios Bochoridis 7, Jakob Dwight Forester 7, Ronnie Harrell 4, Stylianos Pouliantis 2, Kostas Antetokounpo 0.
Dla Śląska mecz z Arisem miał znaczenie tylko prestiżowe, bo szanse na awans do fazy play off Pucharu Europy stracił tydzień wcześniej, kiedy przegrał z Umana Reyer Wenecja. Inaczej wyglądała sytuacja zespołu z Salonik, którego trenerem jest selekcjoner reprezentacji Polski Igor Milicić. Grecy byli też pod kreską, ale wygrywając we Wrocławiu, zachowaliby szansę na pierwszą szóstkę.
Pierwsze trzy punkty zdobył Angel Numez, ale kolejny fragment Śląsk przegrał 4:15. Wrocławianie popełniali proste błędy i do tego byli nieskuteczni. Końcówka kwarty należała do gospodarzy, którzy szybko zmniejszyli straty do dwóch punktów (19:21).
Na początku drugiej odsłony spotkania polski zespół przegrywał 22:26, ale przez kolejne blisko trzy minuty zdobył zaledwie dwa oczka (24:35) i trener Ainars Bagatskis poprosił o czas. Przerwa przyniosła oczekiwany efekt, bo Śląsk zaczął odrabiać straty i po „trójce” Błażeja Czerniewicza na 60 sekund przed końcem kwarty było już tylko 45:46. W ostatniej akcji przed przerwą Czerniewicz ponownie przymierzył z dystansu, ponownie trafił i polski zespół prowadził 50:48.
Zaraz na początku trzeciej kwarty 24-letni rozgrywający Śląska po raz czwarty oddał rzut zza linii trzech punktów i czwarty raz skutecznie. Wrocławianie prowadzili w tym momencie 53:49. Kolejne minuty były bardzo wyrównane a wynik bliski remisu.
W czwartej kwarcie Noah Kirkwood wyprowadził Śląsk na pięciopunktowe prowadzenie (81:76), ale kilka chwil później był już remis. Żadna z drużyn nie potrafiła zdominować rywala, trwała wymiana ciosów i losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund.
Wrocławianie prowadzili na kilkanaście sekund przed końcem 89:87, ale rywale zdołali doprowadzić do remisu. Jeszcze Nunez próbował rzutu w ostatniej sekundzie, lecz bezskutecznie i doszło do dogrywki.
Lepiej dodatkowe pięć minut zaczął Śląsk (93:89), ale na 80 sekund przed końcem ponownie był remis (95:95). Później bliżsi zwycięstwa byli przyjezdni, jednak Nunez doprowadził do drugiej dogrywki. W niej więcej zimnej krwi zachował Aris i wygrał 113:107.
Dla Śląska to była 11. porażka w Pucharze Europy. Wrocławianie pozostają z czterema zwycięstwami, a w następnej kolejce zmierzą się na wyjeździe z Tower Hamburg (28 stycznia, godz. 19.30). (PAP)
marw/ bia/