login_confirmation_credentials

Młociarka Kopron: po zdobyciu medalu olimpijskiego nie byłam tak szczęśliwa, jak z córką

11h36 CET

26/12/2025

Kopron największy sukces w karierze odniosła cztery lata temu w Tokio, gdy wywalczyła olimpijski brąz. Kolejne sezony były dla niej trudne, nie tylko wynikowo, ale także zdrowotnie i prywatnie. Rok temu w paryskich igrzyskach nie przeszła eliminacji i zajęła finalnie 23. miejsce.

Potrzebowała przerwy, nie tylko ze względu na macierzyństwo, chociaż urodzenie dziecka planowała od dłuższego czasu.

- Przyznam szczerze, że ja po prostu czekałam na to, aż przyjdzie odpowiedni moment i wiedziałam, że jeżeli mam w planach wracać do sportu, to najlepszy moment na ciążę będzie po igrzyskach. Zawsze chciałam mieć rodzinę i o Zośce marzyłam już dawno. W końcu przyszedł czas i na szczęście jest już z nami – przyznała lekkoatletka.

Zwróciła uwagę na problemy, z jakimi muszą mierzyć się sportsmenki, które decydują się na ciążę i macierzyństwo w trakcie kariery. Powoli się to zmienia, jednak wciąż dla wielu z nich oznacza to przejście na sportową emeryturę. Pewna powrotu do rywalizacji nie była również Kopron.

- Nie wiedziałam, czy wrócę do sportu, nie wiedziałam, jak się będę czuć. Wiedziałam jedynie, że potrzebuję przerwy i idealnie to się wszystko zbiegło w czasie. Dziewczyny nie wracają do sportu, bo nie ma tak naprawdę wsparcia. Jeżeli rodzisz dziecko, masz sezon stracony, nie startujesz, więc nie jesteś w stanie nic nikomu udowodnić, nie masz szansy wejść do tego wąskiego finału, który gwarantuje stypendium i szkolenie – podkreśliła.

- Ja wracam i tak naprawdę zaczynam od zera, nie mam szkolenia takiego, jakie miałam, środki finansowe są znacznie ograniczone – dodała Kopron.

Z zadowoleniem przyjęła nowy program PKOl „Mama Olimpijka”. Zapewnia on jednorazowe wsparcie finansowe dla zawodniczek, które wystartowały w igrzyskach, a następnie powitały na świecie potomstwo.

- Bardzo się cieszę, że ktoś powoli zaczyna dostrzegać, że jeżeli chcemy, by kobiety reprezentowały nasz kraj jak najdłużej, to takie wsparcie jest potrzebne. Mam nadzieję, że następni sponsorzy, związki sportowe albo ministerstwo będą jeszcze przychylniej patrzeć na nas, na kobiety, no bo jednak możemy być w sporcie jeszcze kilka lat po ciąży – zauważyła.

Nie chciała składać deklaracji dotyczących wyników po powrocie do sportowej rywalizacji.

- Zosia jest bardzo mała, wiadomo, że potrzebuje dużo uwagi. Ja też miałam długą przerwę, więc nie wiem, jak te osiągnięcia będą wyglądać w przyszłym sezonie, bo jednak rzut młotem jest dosyć specyficzny. Znowu muszę zbudować siłę, jestem po operacji, bo miałam cesarskie cięcie, więc organizm dłużej do siebie dochodzi. Nie wykluczam jednak, że zakwalifikuję się do igrzysk w Los Angeles – powiedziała Kopron.

- Teraz w ogóle w lekkoatletyce, w tym w młocie, są takie realia, że każdy wąski finał dużej imprezy jest naprawdę wielkim wyczynem, więc w te finały na pewno będę celować – dodała.

Treningi po przerwie macierzyńskiej wznowiła we wrześniu.

- Czuję się bardzo dobrze, choć nie ukrywam, że wszystko mnie boli, bo to dopiero pierwsze miesiące. Jest ciężko, ale tak naprawdę kończę trening, wracam do domu i nie myślę też o głupotach, nie analizuję za bardzo ćwiczeń, robię to, co ma być zrobione. Sądzę, że wyjdzie mi to na plus. Wiadomo, że z regeneracją jest trudniej, ale jednak nic dla mnie nie jest ważniejsze niż córeczka – podkreśliła lekkoatletka.

Jakie rady dałaby innym zawodniczkom, które chcą zdecydować się na przerwę w karierze i macierzyństwo?

- Na pewno zabezpieczenie, jakaś "poduszka" finansowa, niezależnie od tego, ile partner zarabia. Dobrze jest mieć też swoje środki, żeby nie gonić za wynikiem, za powrotem do sportu. Radziłabym też, żeby zastanowiły się nad tym, bo jest po prostu ciężko, życie się całkowicie zmienia, nie wróci się do takiego trybu, w jakim się było, ale jest to coś pięknego. Ja od pół roku jestem najszczęśliwsza. Nawet po zdobyciu medalu olimpijskiego nie byłam tak szczęśliwa, jak codziennie z córką, więc warto. Ale warto też być na to przygotowanym – podsumowała Kopron.

Najważniejszą imprezą lekkoatletyczną w przyszłym sezonie będą mistrzostwa Europy w Birmingham.

Monika Sapela (PAP)

msl/ pp/

eyJpZCI6IlBBUDUzMTc3NjIwIiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTMxNzc2MjAiLCJhY19pZCI6IjM1OTcxMjEiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJNXHUwMTQyb2NpYXJrYSBLb3Byb246IHBvIHpkb2J5Y2l1IG1lZGFsdSBvbGltcGlqc2tpZWdvIG5pZSBieVx1MDE0MmFtIHRhayBzemN6XHUwMTE5XHUwMTVibGl3YSwgamFrIHogY1x1MDBmM3JrXHUwMTA1IiwicGFnX2lkIjoiODE3NCIsInBhZ19ibG9ja2VkX2NvbnRlbnQiOiIwIiwiYXBwX2ZpZWxkcyI6eyJpZCI6IlBBUDUzMTc3NjIwIiwiY29udGVudF90eXBlIjoia2V5LnR5cGVfaWQiLCJ0aXRsZSI6Ik1cdTAxNDJvY2lhcmthIEtvcHJvbjogcG8gemRvYnljaXUgbWVkYWx1IG9saW1waWpza2llZ28gbmllIGJ5XHUwMTQyYW0gdGFrIHN6Y3pcdTAxMTlcdTAxNWJsaXdhLCBqYWsgeiBjXHUwMGYzcmtcdTAxMDUiLCJpbWFnZSI6IiIsImF1ZGlvIjoia2V5LmF1ZGlvcy4wLnVybCIsImNhdGVnb3J5IjoiMTUwMDUwMDAifX0=

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie