Wszystkie informacje sportowe w zasięgu ręki

login_confirmation_credentials

Biegaczka Natalia Bukowiecka: dziewczyny depczą mi po piętach

08h47 CEST

20/05/2026

W marcu Bukowiecka zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw świata w Toruniu. Wygrała 20-letnia reprezentantka Czech Lurdes Gloria Manuel. Zwycięstwo mistrzyni świata juniorów z 2024 roku było dość niespodziewane.

- Kibice i dziennikarze mogli trochę o niej zapomnieć. W zeszłym roku miała kontuzję i praktycznie nie startowała. Natomiast jej nazwisko nie jest mi obce. Już wcześniej biegała na wysokim poziomie i nie było dla mnie zaskoczeniem, że akurat ona wygrała. Wiele zależało też od tego, jak ułożyły się biegi. To był nowy format, co mogło mieć wpływ na końcowy wynik - powiedziała PAP Bukowiecka.

Podczas zawodów w Toruniu wyjątkowo zorganizowano dwa biegi finałowe na 400 m. Reprezentantka Polski wygrała pierwszy z nich, jednak w drugim Czeszka pobiegła minimalnie szybciej i mogła cieszyć się ze złotego medalu.

- Nie słyszałam żadnego pozytywnego słowa o tym rozwiązaniu i też się tego trzymam. Moim zdaniem lekkoatletyka jest sportem, w którym wygrywa najlepszy, a tutaj było dziwne, bo wygrałam swój bieg i miałam srebrny medal. Myślę, że to było niejasne. Jednak z tego co wiem, już nigdy więcej tak nie będzie. Myślę, że każdy się z tego cieszy - zaznaczyła.

Bukowiecka w Toruniu czasem 50,83 wyrównała własny halowy rekord Polski w biegu na 400 m, więc była zadowolona ze swojego występu.

- Myślałam, że stać mnie najlepszy wynik, natomiast w hali miałam mało startów. Chciałabym pobiec szybciej, ale się nie udało. Mimo wszystko napawa mnie to optymizmem na sezon letni, bo starty w hali nigdy nie były moimi ulubionymi, więc jestem pozytywnie nastawiona - zadeklarowała.

W dniach 2-3 maja Bukowiecka startowała w World Athletics Relays w stolicy Botswany - Gaborone. Wystąpiła w żeńskiej i mieszanej sztafecie 4x400 m. Polscy lekkoatleci nie zdobyli tam medali, ale wywalczyli trzy kwalifikacje na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Pekinie.

- Plan minimum został spełniony, to jest najważniejsze. Teraz trzeba się skupić na tych następnych imprezach - przekazała.

W tym roku najważniejsze w kalendarzu są sierpniowe mistrzostwa Europy w Birmingham. Bukowiecka będzie tam bronić tytułu. Dwa lata temu podczas czempionatu w Rzymie w finałowym biegu stoczyła niesamowitą walkę z reprezentantką Irlandii Rashidat Adeleke.

- Dziewczyny depczą mi po piętach. Na pewno Adeleke będzie chciała się troszkę odgryźć za Rzym. Pewnie nie była zadowolona z tego, że zajęła drugie miejsce, pomimo świetnego biegu. Myślę, że Brytyjka Amber Anning ma duże szanse. Młoda Czeszka Manuel też ma coś do udowodnienia po udanym sezonie halowym. Na pewno będzie sporo nazwisk, które będą walczyć o złoto - przewiduje mistrzyni Europy.

Tegoroczny Memoriał Kamili Skolimowskiej na superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie odbędzie się 23 sierpnia. Bukowiecka przyznała, że to jej ulubione zawody Diamentowej Ligi.

- Uwielbiam startować w tym mityngu, nie tylko dlatego, że jest w Polsce, gdyż naprawdę jest świetnie zorganizowany. Myślę, że wszystko jest tam na najwyższym poziomie - oceniła.

W 2024 roku poprawiła rekord Polski Ireny Szewińskiej - pierwszy raz dokonała tego 10 czerwca w Rzymie - 48,98. Jeszcze szybciej pobiegła 20 lipca w Londynie - 48,90. Uważa, że wciąż zależy jej na śrubowaniu tego wyniku.

- Trenuję po to, żeby poprawiać rekordy życiowe, przesuwać granice. Absolutnie to jest mój cel, tym bardziej że poprawienie rekordu życiowego będzie wiązało się z poprawieniem rekordu Polski - podkreśliła.

28-latka ominie pierwsze mityngi Diamentowej Ligi, natomiast 29 maja wystąpi w Bydgoszczy.

- Mój pierwszy indywidualny start w sezonie letnim będzie na Memoriale Ireny Szewińskiej w Bydgoszczy. Nie mogę się doczekać spotkania z polskimi kibicami. W czerwcu wystąpię w Diamentowej Lidze. Powinnam pojawić się w Rzymie i Oslo - poinformowała.

Poziom biegu na 400 m jest coraz wyższy. Z każdym rokiem więcej zawodniczek łamie barierę 50 sekund, która wcześniej była dostępna tylko dla najlepszych.

- Myślę, że duża w tym zasługa butów z karbonem. Widać, że technologia bardzo się rozwinęła. Od 2020 roku wyniki poszły do przodu. Zresztą są też szybsze bieżnie, lepszy tartan. Sądzę więc, że to wszystko wpływa na podniesienie poziomu - oceniła Bukowiecka.

Kobiecy rekord świata w biegu na 400 m od 41 lat należy do Marity Koch z NRD. Niemka w 1985 roku uzyskała czas 47,60. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Pekinie Sydney McLaughlin-Levrone zbliżała się do niego na 0,18 sekundy i zdobyła złoty medal. 47,78 to drugi wynik w historii światowej lekkoatletyki.

- Wcześniej mówiłam, że ten rekord jest nie do poprawy. Natomiast w tamtym roku to się zmieniło. Jednak na razie twierdzę, że McLaughlin-Levrone jest jedyną zawodniczką, która może to zrobić - oceniła Bukowiecka.

Maciej Gach (PAP)

Materiał wideo dostępny na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/natalia-bukowiecka-chcialabym-pobiec-szybciej,91421 oraz na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/natalia-bukowiecka-chcialabym-pobiec-szybciej,91422

mg/ pp/

eyJpZCI6IlBBUDU0MjUzNzY3IiwiY29uX2lkIjoiUEFQNTQyNTM3NjciLCJhY19pZCI6IjM3NTQyMjQiLCJmcmVlX2NvbnRlbnQiOiIiLCJwYWdfbWFpbl9mcmVlIjoiMCIsImFwaV9wcm92X2lkIjoiUEFQIiwicHJvdl9pZCI6IlBBUCIsInR5cGUiOiJuZXdzIiwidGl0bGUiOiJCaWVnYWN6a2EgTmF0YWxpYSBCdWtvd2llY2thOiBkemlld2N6eW55IGRlcGN6XHUwMTA1IG1pIHBvIHBpXHUwMTE5dGFjaCIsInBhZ19pZCI6IjgxNzQiLCJwYWdfYmxvY2tlZF9jb250ZW50IjoiMCIsImFwcF9maWVsZHMiOnsiaWQiOiJQQVA1NDI1Mzc2NyIsImNvbnRlbnRfdHlwZSI6ImtleS50eXBlX2lkIiwidGl0bGUiOiJCaWVnYWN6a2EgTmF0YWxpYSBCdWtvd2llY2thOiBkemlld2N6eW55IGRlcGN6XHUwMTA1IG1pIHBvIHBpXHUwMTE5dGFjaCIsImltYWdlIjoiIiwiYXVkaW8iOiJrZXkuYXVkaW9zLjAudXJsIiwiY2F0ZWdvcnkiOiIxNTAwNTAwMCJ9fQ==

[X]

Wykorzystujemy własne pliki cookie i pliki cookie podmiotów trzecich w celu poprawy jakości użytkowania, personalizacji treści i analizy statystycznej dotyczącej korzystania z witryny. Użytkownik może zmienić konfigurację lub zapoznać się z Polityką dotyczącą plików cookie.
Ustawienia Cookies
Akceptuj pliki cookie
Odrzuć pliki cookie
Zapisz ustawienie